Spójrz na swój licznik. Co tam masz? Waty, tętno, kadencję, średnią prędkość, nachylenie, strefę mocy... A teraz spójrz dookoła. Widzisz te pola? Czujesz zapach lasu? Czy tylko pilnujesz, żeby cyferki się zgadzały?
Kolarstwo amatorskie wpadło w pułapkę. Dzięki technologii wszyscy staliśmy się własnymi trenerami. Wyjeżdżamy na niedzielną przejażdżkę, ale w głowie mamy wyścig World Touru. Mamy wyrzuty sumienia, gdy stajemy na kawę, bo "średnia spadnie". Jemy chemiczne żele, bo "szybciej się wchłaniają", zamiast normalnego jedzenia.
A gdyby tak... przestać? Gdyby uznać, że rower nie służy do generowania watów, ale do generowania szczęścia?
Buntownik z wyboru (i z apetytem)
W świecie zdominowanym przez kult cierpienia (ang. sufferfest), potrzebujemy nowego bohatera. A właściwie bohaterki.
Felicity Cloake, brytyjska dziennikarka kulinarna, zrobiła to, o czym wielu z nas marzy po cichu. Wsiadła na rower i ruszyła w trasę dookoła Francji. Przejechała 2300 kilometrów – dystans godny Wielkiej Pętli.
Ale jej celem nie była Żółta Koszulka Lidera. Jej celem było znalezienie idealnego croissanta.
"Jeździć na rowerze po Francji i nie jeść, to jak iść do Luwru w opasce na oczach. To grzech przeciwko kulturze."
Dlaczego potrzebujesz tej książki?
Książka "Jeszcze jeden croissant na drogę" (tyt. oryg. One More Croissant for the Road), której polskie wydanie właśnie zapowiadamy, to antyteza podręczników treningowych.
Nie znajdziesz tu planów na podniesienie FTP. Znajdziesz za to:
- Pochwałę powolności: Felicity udowadnia, że z perspektywy siodełka widać więcej niż z okna samochodu – pod warunkiem, że nie jedziesz "w trupa".
- Walkę z grawitacją: To nie jest książka o superbohaterce. To opowieść o kimś, kto poci się na podjazdach, przeklina wiatr w twarz i marzy o końcu etapu. Brzmi znajomo?
- Smak: Każdy z 21 etapów to polowanie na lokalny specjał. Od Tarte Tatin, przez Cassoulet, aż po sery, których nazw nie potrafimy wymówić.
Coffee Ride to nie zbrodnia
Ta książka uczy nas, amatorów, jednej ważnej rzeczy: nagroda należy się nie tylko za wynik, ale za sam wysiłek.
Zatrzymanie się w połowie trasy na kawę i ciastko to nie jest "strata czasu treningowego". To jest sens jazdy na rowerze. To moment, w którym ładujesz baterie – nie te w nogach, ale te w głowie.
Jeśli czujesz, że Twoje kolarstwo stało się drugą pracą. Jeśli stresujesz się, gdy nie zrobisz treningu. Jeśli zapomniałeś, jaką frajdę daje wiatr we włosach – ta książka jest dla Ciebie terapią.
🥐 Zapisz się na listę oczekujących!
Premiera książki "Jeszcze jeden croissant na drogę" zaplanowana jest na 12 kwietnia 2026 roku. To będzie idealna lektura na regenerację.
👉 ZOBACZ ZAPOWIEDŹ
