Sołtysi Dział, Koskowa Góra

Mało brakowało, a tej niedzieli zostałbym w domu. Intensywny tydzień, w którym nie wyspałem swojej normy, a do tego dezercja wśród towarzyszy. W ostatniej chwili dałem się namówić Kawernie i w sobotę wieczorem zapadła decyzja o wspólnej przejażdżce nazajutrz. Kolega wspaniałomyślnie dał mi pospać, ustalając godzinę startu o 8:00.Czytaj dalej

Śnieżne Kudłacze i Lubomir

Dźwięk budzika, 4:20. W niedzielę? To może oznaczać tylko jedno – wycieczkę rowerową!

W sobotę wspólnie z Pankracym ustalamy, że należy dalej trzymać się planu podjazdowo-schroniskowego i jako główny cel wybieramy Kudłacze. Tym razem mi przypada szczegółowe planowanie trasy, z czego ogromnie się cieszę. Zamierzam poprowadzić ją tak, aby chłopaki mieli co wspominać (po tym jak dołączył do nas Tysek, mamy trio).Czytaj dalej